Start » Varia » ORP Orzeł. Dzieje okrętu oraz skrót dokonań jego następców. Część I.

Marynarka wojenna

Nowe

Najciekawsze

Szukaj
Loading
Nasze strony

Guziki polskiej MW 1918-2008

Na stronie jest
14
zwiedzajacych

ORP Orzeł. Dzieje okrętu oraz skrót dokonań jego następców. Część I.

ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Gazeta estońska "Nasza Estonia" część górna.


1.    Dzieje powstania okrętu
2.    Dane techniczne
3.    Plany, rysunki, zdjęcia okrętu
4.    Działania bojowe, ćwiczenia, szkolenie

                                     1.    Dzieje ORP „Orzeł”              
 Regulamin Służby Okrętowej, (RSO) wprowadzony do użytku służbowego w maju 1932 r. ustala, że przez wyraz „okręt” należy rozumieć pływającą pod banderą wojenną jednostkę, dowodzoną przez oficera, którego nazwisko znajduje się w spisie oficerów marynarki wojennej. Tylko taka jednostka pływająca miała prawo używać nazwy Okręt Rzeczypospolitej Polskiej (ORP). Inne jednostki Marynarki Wojennej,  które nie były O.R.P. albo określano ogólną nazwą „statek” albo związaną z pełnioną funkcją np. „holownik”, „krypa”, „gliser”. Oficer dowodzący okrętem był jego „dowódcą”, natomiast dowodzący statkiem MW nazywał się „komendantem”; gdy był osobą cywilną  - „kierownikiem”.


   RSO przewidywał, że okręt może znajdować się  w stanie kampanii, pierwszej lub drugiej rezerwie. W kampanii podnosił banderę wojenną i znak dowódcy; był ukompletowany i w stanie gotowości do służby. W 1 rezerwie mógł mieć całą załogę lub tylko jej część. Przygotowanie do kampanii nie powinno zająć więcej czasu niż 3 miesiące. Okręt taki też podnosił banderę wojenną. Załoga jednak otrzymywała połowę dodatku za zaokrętowanie. Okręt w 2 rezerwie nie podnosił bandery i nie posiadał załogi. Jego przygotowanie do kampanii zajmowało więcej niż 3 miesiące.


   Na okręcie istniały następujące działy okrętowe: pokładowy, nawigacyjny, sygnałowy, artyleryjski, broni podwodnej, mechaniczny, nurkowy, sanitarny i kwaterunkowy.


   W skład załogi wchodził personel pokładowy, techniczny i funkcyjny. Personel pokładowy to: sternicy, sygnaliści, artylerzyści, zbrojmistrze, torpedominerzy, radiotechnicy i trębacze. Personel  techniczny obejmował: maszynistów, palaczy, motorzystów, drenażystów i elektrykarzy. Do personelu funkcyjnego natomiast zaliczali się: rzemieślnicy, nurkowie, pisarze, sanitariusze, kucharze, prowiantowi, stołowi, muzycy i magazynierzy.


   Załoga okrętu dzieliła się na  prawą i lewą burtę. W kampanii nawet podczas postoju okrętu w porcie burta, to znaczy połowa załogi musiała być na okręcie. Służba wachtowa potocznie zwana „wachtą” trwała 4 godziny.


   Dla zapewnienia jak najsprawniejszej obsługi okrętu istniały „role okrętowe” i „alarmy”, obecnie zwane rozkładem bojowym. Były to instrukcje, szczegółowo  opisujące czynności załogi w różnych fazach życia okrętowego. Istniało 8 ról, w tym najważniejsza – bojowa: kierowanie okrętem, obsługa uzbrojenia, obsługa mechanizmów, bezpieczeństwo okrętu. W alarmie bojowym wszystkie osoby z załogi okrętu miały wyznaczone stanowiska bojowe.
                                                                 ***
   W 1933 r. Kierownictwo Marynarki Wojennej podjęło decyzję o zakupie zagranicą kilku okrętów podwodnych. (OP). (W kraju nigdy ich nie budowano; nie było też odpowiedniej stoczni ani specjalistów). Ogłoszono we Francji przetarg zamknięty.  Propozycje 5 firm rozpatrywała komisja przetargowa pod przewodnictwem kmdr. por. inż. Aleksandra Rylke.  Komisja za najkorzystniejszy uznała projekt firmy Chantiers et Ateliers de la Loire pod nazwą roboczą „projekt Simonot”. Stocznia podała nieprawdziwe dane, opatrzone nazwiskiem znanego projektanta Simonota, który nie uczestniczył w  pracach. Szef KMW kontradmirał Jerzy Świrski musiał wstrzymać swoją zgodę na zamówienie okrętów podwodnych; w konsekwencji umowy nie podpisano a Ministerstwo Spraw Wojskowych cofnęło przyznane KMW kredyty.


   W 1935 r. nową ofertę przygotowali kmdr por. Stanisław Kamieński i inż. Aleksander Potyrała, obaj ze Służby Technicznej KMW. Napłynęły oferty z USA, Wlk. Brytanii, Szwecji, Holandii i Włoch.  Wybrano najbardziej ekonomiczną ofertę holenderską, popartą dodatkowo przez głośny rejs okrętu podwodnego K XVIII, który na przełomie lat 1934/35 przeszedł samotnie z Amsterdamu do odległej o 25 000 Mm Surabai na Jawie.


   Holendrzy zatrudniali doświadczonych konstruktorów niemieckich, którym w ojczyźnie w myśl Traktatu Wersalskiego nie wolno było budować okrętów podwodnych. Dzięki temu holenderskie OP były nowoczesne i znakomite.KMW zakładało pierwotnie zbudowanie  czterech OP za sumę około 37 mln zł.


   W listopadzie 1935 r. wyjechała do Hagi delegacja polska z zadaniem  uzyskania korzystnych warunków spłaty kredytu w postaci trudno zbywalnego jęczmienia browarnianego.


   29 stycznia 1936 r. kontrakt podpisali: szef KMW kadm. J. Świrski ze strony polskiej i dyrektor Koninklijke Maatschappij „De Schelde” inż. H.C. Vesseling w imieniu Zjednoczonych Stoczni Holenderskich. Pierwszy okręt miał być zbudowany i wypróbowany w ciągu 30 miesięcy w stoczni „De Schelde” we Vlissingen, drugi w Rotterdamsche Droogdok Maatschappij w Rotterdamie w ciągu 33 miesięcy (czyli odpowiednio: 29 lipca i 29 października 1938 r.).


   W umowie zastrzeżono, że wykonawca zbuduje dla odbiorcy dwa torpedowe okręty podwodne bez uzbrojenia, osprzętu radiowego, wyposażenia indywidualnego załogi oraz paliw, olejów itp; miała je dostarczyć polska Marynarka Wojenna.


   Projekt okrętów opracowano w haskim biurze konstrukcyjnym Nederlandsche Veerenigde Scheepsbouw. Kierował nim inż. Gunning, wpółpracowali: inż. Jaeger, późniejszy profesor politechniki w Delft  i polscy specjaliści  z Kierownictwa Marynarki Wojennej.


   Głównym konstruktorem był najpierw inż. Daae, a po nim Polak Kazimierz Leski. Obliczeniami kierował inż. Warwarow. Konstrukcję kadłuba projektował inż. Kerkhof, instalację elektryczną - inż. Gysles, elementy napędu -inż. Voss zaś aparaty torpedowe - inż. Guhrauer.
   W planach uwzględniono: 12 wyrzutni torpedowych kal. 550 mm z możliwością dostosowania do brytyjskich torped kal. 533 mm typu „AB”, po 4 stałe na dziobie i rufie oraz 4 obracane, rozmieszczone parami na kadłubie sztywnym przed i za pomostem. Przewidziano także 8 stanowisk dla torped zapasowych.


   Okręt został wyposażony w działo 105 mm Boforsa, umieszczone w ruchomej wieży przed pomostem, podwójne działko przeciwlotnicze Boforsa kal. 40 mm w szybie wodoszczelnym oraz podwójny przeciwlotniczy najcięższy karabin maszynowy 13,2 mm Hotskissa.


  Okręt miał rozwijać szybkość nawodną 20 węzłów, podwodną  - 9  w; maksymalne zanurzenie wynosiło 80 m. Zasięg pływania  7000 mil morskich. Autonomia (czas przebywania poza bazą) - trzy miesiące. Zaplanowano balasty o pojemności 301 metrów sześciennych w tym: zbiorniki szybkiego zanurzenia, trymowe i kompensacyjne 80,2 m sześciennych paliwa 76,5 m sześciennych oliwy świeżej i powrotnej - 13,4 m. sześc., wody słodkiej 6 m. sześc. Łączna pojemność balastów i zbiorników określono na 477,1 m. sześc.


   KMW chciało na nowych okrętach umieścić po wodnosamolocie bliskiego zasięgu. Każdy miał się mieścić w niedużym, wodoszczelnym hangarze.  Zakładano, że  samolot miałby składane skrzydła; wypływałby i wpływał do hangaru   w pozycji wpół zanurzonego okrętu. Propozycję odrzucono, gdyż  okręt, przy nieznacznych tylko zyskach, wiele by stracił; szczególnie na stateczności. 


   W połowie 1936 r. do Hagi wyjechała polska Komisja Nadzorcza Budowy Okrętów w składzie: przewodniczący -kmdr ppor. inż Seweryn Bukowski i członkowie: kpt. mar. inż. Michał Niemirski, por. mar. inż. Józef  Minkiewicz (od połowy 1937 r. dołączył por. mar. inż. Jan Strupczewski) oraz sekretarz, Józef Wtorkowski - pracownik kontraktowy Kierownictwa Marynarki Wojennej Józef Wtorkowski.


   14 sierpnia 1936 r. we Vlissingen położono stępkę,  a w listopadzie zainstalowano pierwszą gródź wodoszczelną. 30 marca 1937 r. wszystkie wręgi okrętu były gotowe, zaś 14 maja 1937 r. zakończono montaż poszycia. 15 lipca 1937 r., gdy okręt ważył już 460 ton, konstrukcję przesunięto na sąsiednią pochylnię, oddaloną o 15 metrów, a w dwa tygodnie później - o 70 m, na jej przód. W owym czasie instalowano pokład i kiosk. Równolegle budowano cztery silniki diesla według licencji szwajcarskiej firmy Sulzer oraz główne silniki elektryczne. Dwa wykonywała szwajcarska firma Brown Boveri w Baden dla „Orła”, a dwa następne fabryka  Brown Boveri w Żychlinie koło Kutna dla „Sępa”. Silniki diesla to  typ 6QD 42 o mocy ciągłej 2370 KM i mocy szczytowej 2480 KM, przy 265 obrotach na minutę; elektryczne: na prąd stały o napięciu 170 V i mocy maksymalnej 550 KM.


   Wały napędu głównego zakupiono w Czechosłowacji, działa w Szwecji, żyrokompasy w Niemczech. Rodzime były m.in. baterie akumulatorów z pruszkowskiej firmy „Tudor” - po 200 ogniw na każdy okręt, szkła peryskopów z warszawskich Polskich Zakładów Optycznych, aparatura radiowa z niewielkiej, warszawskiej firmy „AVA”, znanej m.in. z produkowania kopii niemieckiej maszyny szyfrującej „Enigma” dla Biura Szyfrów Sztabu Generalnego WP.  Blachy stalowe i inne elementy dostarczyły huta „Pokój” i zakłady „Zgoda”. Obliczono udział polskiego przemysłu w budowie tych okrętów na 10,2%.


   15 stycznia 1938 r. wodowano jednostkę. Na uroczystość przybyła liczna polska delegacja pod przewodnictwem posła i ministra pełnomocnego w Hadze Wacława Babińskiego. Kierownictwo Marynarki Wojennej reprezentował jego szef,  kontradmirał Jerzy Świrski, Zarząd  Główny Ligi Morskiej i Kolonialnej  - gen. Stanisław Kwaśniewski. Uczestniczyli Polacy na uchodźctwie w Holandii, harcerze i sokoły z Limburgii.


 Obecni byli przedstawiciele władz: terytorialnych z królewskim komisarzem prowincji Zeeland van Ufforsem i miejskich z burmistrzem Vlissingen van Woelderenem, delegat ministra handlu i przemysłu  dyrektor J.A. Lagas, szef sztabu Królewskiej Marynarki Wojennej  wiceadmirał Fürstner, szef służby zaopatrzenia MW wiceadmirał Voss, były minister obrony dr. Deckers, dyrekcja stoczni z inż. Smitem i Wesselingiem na czele, przedstawiciele przedsiębiorstw żeglugowych i zjednoczenia stoczni. Honory wojskowe  oddawała kompania marynarzy na pokładzie hulku (starego, zdeklasowanego krążownika pancerno-pokładowego) „Noord Brabant”.


   Okręt poświęcił ksiądz Hoffman, holenderski działacz polonijny; imię nadała mu Jadwiga, żona gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Odczytano rozkaz  Ministra Spraw Wojskowych o nadaniu jednostce nazwy Okręt Rzeczypospolitej Polskiej „Orzeł”. Nazwa  symbolizowała siłę bojową nowej jednostki oraz  wielki wkład całego narodu w jego powstanie.


   Kiedy odegrano hymny państwowe Polski i Holandii, oraz przecięto cumę zwalniającą okręt, jednostka nie spłynęła. Pod wpływem silnego mrozu zgęstniał smar w szynach pochylni. Dlatego m. in. słuchacze Polskiego Radia, którzy w całym kraju tkwili przy głośnikach, słuchając sprawozdawcy Polskiej Agencji Telegraficznej nie doczekali się chwili zejścia okrętu do wody. Zainteresowanie wodowaniem „Orła” w kraju  było ogromne. Pani Sosnkowska przez godzinę stała na mrozie, aby wreszcie rozbić butelkę szampana, o burtę swojego „chrześniaka”. W kraju ogromnie się interesowano wodowaniem „Orła”. Nigdy dotąd nie było takiego wydarzenia, aby naród ufundował sobie okręt.


   (Jak wyglądała akcja propagandowa na rzecz powstania Funduszu Obrony Morskiej? Otóż kmdr por. Władysław Filanowicz   w „Morzu” Nr 4 i 5 z 1925 r. opublikował dwa artykuły, w których starał się odpowiedzieć na pytanie, jaka flota jest potrzebna Polsce. W planie rozbudowy przewidywał między innymi 18 okrętów podwodnych, w tym 6 podwodnych stawiaczy min. W 1926 r. redaktor Stanisław Poraj-Koźmiński w „Polsce Zbrojnej” – pierwszym dzienniku wojskowym – opublikował artykuł o potrzebie zbiórki środków na rzecz obrony morskiej. 


   Wkrótce w Warszawie utworzono Komitet Fundacji Łodzi Podwodnej imienia Marszałka Piłsudskiego, a we wszystkich garnizonach i w siedzibach Dowództwa Okręgu Korpusu powstały  komitety organizacyjne  fundacji.  Każdy żołnierz opodatkował się kwotą 0,5% uposażenia miesięcznego do czasu zebrania odpowiedniej sumy na zbudowanie okrętu. Jubiler Wabia-Wabiński wybił pamiątkowe medale w brązie o średnicy 60 mm, projektu artysty  rzeźbiarza Uniechowskiego, które sprzedawano po 100 zł dla zasilenia konta zbiórki. W 1927 r. Komitet zebrał ok. 200.000 zł. Oznaczało to, że do zebrania potrzebnej sumy 10 mln zł, wojsko musi poczekać około 25 lat... W 1930 r. Julian Ginsbert (między innymi autor książeczki „Co to jest Marynarka Wojenna? A.B.C. morskie dla wszystkich” wraz z Benedyktem Krzywcem   opublikowali w ”Przeglądzie Morskim”  projekt tzw. daniny na flotę wojenną. W 1933 r. powstał Fundusz Obrony Morskiej.


   B. Krzywiec wydał własnym kosztem w 1929 r. broszurkę „Jak należy traktować  w Polsce sprawę Marynarki Wojennej”. Był to początek intensywnej akcji propagandowej na rzecz rozbudowy polskiej MW. Wkrótce Krzywiec został jednym z głównych animatorów ligowego programu polityki morskiej). 
Ponad pół roku trwały prace przy nabrzeżu wyposażeniowym.


   Pod koniec czerwca „Orzeł” wszedł na 3 tygodnie do doku na przegląd, po czym trzykrotnie przeprowadzono próby silników na uwięzi.
   Od chwili montowania silników głównych na pokładzie, poza przedstawicielami Komisji Nadzorczej, mogli przebywać  przyszli właściciele okrętu. Do Vlissingen dojechali przed próbami morskimi: dowódca okrętu kmdr. ppor. Henryk  Kłoczkowski, zastępca dowódcy okrętu kpt. mar. Józef Chodakowski, oficer broni podwodnej por. mar. Andrzej Piasecki, gospodarze działów okrętowych: st. bosman Wacław Foterek - maszynowego; st. bosman Józef Stelmaszyk - torpedowego, bosman Tadeusz Wojtowicz - elektrycznego i bosman Henryk Kotecki - radiowego.


   W lipcu zameldowali się na pokładzie: mat Wacław Szubert - artylerzysta, mat Władysław Oczkowski - stersygnalista, bosman Józef Szkodnicki i mat Feliks Prządak - torpedominerzy, Bosmatowie: Józef Dobrowolski i Jan Brzęczka, matowie: Jan Torbus i Czesław Cieśliński -motorzyści, bosmatowie: Jan Piegza, Edward Dąbrowski i mat Teodor  Pokrywka - elektrycy.


   W dniu 23 sierpnia 1938 r. „Orzeł” wyszedł w pierwszy rejs w deltę Skaldy. Podczas prób stoczniowych okrętem dowodził kpt. van Dongen, oficerem nawigacyjnym był por. Schouwenaar, mechanikiem – por Looyen z holenderskiej Marynarki Wojennej. Zaokrętowano także kilku podoficerów holenderskich, pracowników Stoczni oraz część załogi polskiej.


   Wracając, okręt uderzył dziobem w stary  pomost ruchomy. Dowódca okrętu, dowodzący małymi okrętami, źle ocenił inercję jednostki. W konsekwencji, trzeba było zapełnić balasty dziobowe. Przy okazji do balastów nabrano tony błota  które potem wynoszono wiadrami. W dniu 30 września okręt wszedł  na dwa tygodnie do doku na przegląd.


 W dniu 21 października „Orzeł” wyszedł z Vlissingen , przechodząc na północ do bazy holenderskiej MW w Den Helder.  Przez 10 dni pod dowództwem kpt. Molenaara przeprowadzał próby torpedowe;  1 listopada wrócił do Vlissingen.


Już 12 listopada odkotwiczył wychodząc – bez oficerów holenderskich ale z załogą Stoczni – na próby zanurzenia do Oslofiordu. Na podstawie umów zawartych pomiędzy MW Holandii i Norwegii właśnie tam, w spokojnym i głębokim fiordzie, w pobliżu bazy szwedzkiej MW Horten  zapewniającej w razie potrzeby  wszelką pomoc Holendrzy testowali swoje okręty. Łącznikowym został Norweg kpt. Henriksen.
                15 XI rozpoczęto pierwszą próbę na mili pomiarowej przy szybkości nawodnej 12 węzłów;
                18 XI sprawdzano szybkość 15 w; 
                21  XI dokonano próby zanurzenia na 80 m oraz próby szybkości 
                podwodnej 3 i 5 w. 
                23  XI  próbowano 18 i 19 w;
                24  XI sprawdzano  10 w;
                25 XI  poddano badaniu prędkość 9 w pod wodą;
                26 XI  wypróbowano maksymalną prędkość pod wodą;
                29 XI przeprowadzono 6 godzinną próbę maksymalnej prędkości nawodnej;
                  2XII okręt wrócił do Vlissingen.


   Przygotowania do ostatnich prac i prób toczyły się  z udziałem komisji odbiorczej. Komisji przewodniczył kmdr por. Edward Szystowski, członkami byli: kmdr ppor. H. Kłoczkowski, kpt. mar. J. Chodakowski, por. mar. A. Piasecki, kpt. mar. Marian Niemirski oraz przeniesiony z komisji nadzorczej do odbiorczej jako I oficer-mechanik por. mar. inż. Józef Minkiewicz.


Ostatnią próbę przeprowadzono 26 stycznia 1939 r.     Po niej por. mar. J. Minkiewicza przeniesiono na ORP „Sęp”, a funkcję I oficera-mechanika objął por. mar. Florian Roszak.


W dniu 2 lutego w basenie stoczni oficjalnie przekazano okręt Polsce i podniesiono na nim banderę Marynarki Wojennej. Mocą rozkazu Ministra Spraw Wojskowych (Nr 2 z 23 lutego), ORP „Orzeł” pod dowództwem kmdr. ppor. H. Kłoczkowskiego został tego dnia wcielony w skład jednostek floty.
W dna dni później, 4 lutego 1939  o 10.00 „Orzeł” wyszedł z Vlissingen do kraju. Rejs nie był łatwy, gdyż na Morzu Północnym szalał sztorm.  Załoga zdała trudny egzamin i okręt przybył do Gdyni według planu 7 lutego 1939 r, aby 10 lutego o godz. 10.00, jako główny „bohater” dnia uczestniczyć w obchodach  święta Marynarki Wojennej. W gdyńskich uroczystościach brali udział: przedstawiciel Prezydenta i Naczelnego Wodza gen. broni K. Sosnkowski,  szef KMW kontradmirał J. Świrski, prezes ZG LMiK gen. St. Kwaśniewski, delegacje wszystkich okręgów Ligi z pocztami sztandarowymi. Sprawozdawcy ocenili gości gdyńskiego spotkania na 30.000 osób.


   Po meldunku o przybyciu „Orła” do basenu Prezydenta i oddaniu honorów wojskowych, na okręcie odsłonięto tablicę pamiątkową projektu artysty rzeźbiarza Uniechowskiego o treści:


Ku chwale Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, ku czci Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, staraniem komitetu Jego Imienia, wśród wojska i marynarki wojennej zebrano 2 644 567 zł, wśród całego społeczeństwa  na Fundusz Obrony Morskiej wysiłkiem Ligi Morskiej i Kolonialnej 5 555 433 zł. razem 8 200 000 zł. Za sumę powyższą wybudowany został ORP „Orzeł”, który w dniu 10 lutego 1939 r. przybył z Holandii do Gdyni i powiększył naszą siłę zbrojną na morzu.


Po przemówieniach gen. K. Sosnkowskiego i kontradm. J. Świrskiego gen. St. Kwaśniewski wręczył dowódcy okrętu księgę pamiątkową a załodze specjalne odznaki pamiątkowe. Gdyńska Rodzina Wojskowa ofiarowała załodze srebrny ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej, natomiast przedstawiciele okręgów LMiK wręczali upominki  członkom załogi „Orła” i innych okrętów uczestniczących w ceremonii. Gościom pozwolono też zwiedzić okręt. Wieczorem w kinie „Polonia” zorganizowano uroczystą akademię.


                                  2.    Dane techniczne

   Założenia taktyczno-techniczne okrętów „Orzeł” i „Sęp” zostały osiągnięte. Zastosowano wysokiej jakości materiały. Dzięki polsko-holenderskiej współpracy ulepszono rozkład pomieszczeń i zmieniono na zgodny z rozkładem bojowym.


   Nowatorstwem (potem stosowanym przy budowie wszystkich OP) było przeniesienie wręg na zewnątrz kadłuba mocnego, co powiększyło przestrzeń wewnętrzną bez zwiększania średnicy; spawanie okrętu (wzmacniało konstrukcję oraz zmniejszało jej ciężar). Sprowadzono  specjalną aparaturę nawigacyjną, łączności i hydroakustyczną. Zamieniono kompasy magnetyczne na oferowane w ramach próby i reklamy produkty firmy Hoghes. Zamontowano także nowoczesne peryskopy produkcji Zeissa. Zainstalowano wysokiej jakości logi szwedzkie Sal-Salsyn.


   W trakcie budowy okrętów zostały zmienione  wyłączniki  na obydwu biegunach baterii akumulatorów, zmniejszono moc przetwornic oświetlenia okrętu oraz ogrzewanie wodno-elektryczne  ruchomych aparatów  torpedowych. Nowością w uzbrojeniu okrętu było zastosowanie wkładek kalibrujących do wyrzutni torpedowych, z 550 na 533 mm, a także umieszczenie działka plot. w studzience, które gotowe do otwarcia ognia z chwilą wynurzania okrętu wysuwano hydraulicznie wraz z obsługą na zewnątrz. Wszystkie włazy, klapy, stery, peryskopy na „Orle” i „Sępie” uruchomiały siłowniki hydrauliczne. To rozwiązanie stało się powszechne (zastępując obsługę silnikami elektrycznymi lub ręczną) pod koniec II wojny światowej w konstrukcji OP i jest stosowane do dzisiaj. W trakcie budowania „Sępa” wprowadzono dalsze niewielkie lecz uzasadnione zmiany.


   Obydwa nowoczesne polskie duże okręty podwodne budowano z myślą o dalekim zasięgu pływania.  67,5 t. paliwa wystarczało na 700 godzin pracy silników głównych przy prędkości ekonomicznej 10 w., co oznaczało miesięczną autonomię. Uzbrojenie artyleryjskie pozwalało na walkę z mniejszymi jednostkami  przeciwnika bez konieczności zanurzania okrętu. Wyposażenie okrętów w broń przeciwlotniczą było słusznym posunięciem  26% okrętów podwodnych walczących w II wojnie światowej zniszczyło lotnictwo.


   Porównując okręty „Orzeł i „Sęp” z występującymi wówczas w innych flotach świata, zwłaszcza z jednostkami niemieckimi widzimy, że polskie należały do najsilniejszych okrętów w swojej klasie i zarazem najbardziej udanych pod względem konstrukcji i uzbrojenia. Ze względu na wyporność i silne uzbrojenie torpedowe, nazywano je krążownikami podwodnymi.


                                                 Porównanie danych technicznych okrętów                                    
   
Dane taktyczno-techniczne    Polska „Orzeł”    Niemcy „U-37”    Anglia „Triumph”
Rok wodowania                                   1938            1938                      1938
Wymiary:
        długość                                       84,0 m          76,5 m                     83,4 m
        szerokość                                     6,7 m            6,5 m                        8,1 m
        zanurzenie                                    4,17 m          4,7 m                        3 ,7 m
                     
 Wyporność:
        nawodna                                    1100 t              1032 t                  1090 t
        podwodna                                  1473,5 t           1153 t                   1573 t

Uzbrojenie:
 (liczba x kaliber)                              1 x 105             1 x 105                 1 x 102
            artyleryjskie                          2 x 40 plot            1 x 37 plot            2 km
        wyrzutnie torpedowe          12 x 550-533          6 x 533                 10 x 533
        torpedy                                            20                   6
Moc silników:
        spalinowych                           4740 KM           3200 KM               2500 KM
        elektrycznych                       1100 KM            1450 KM
Szybkość:
        nawodna                                19,4 w                 18,2  w                   15,2 w

        podwodna                                9 w                      7,7 w                     8,7 w
 Załoga                                           60                          48                           60

   Żaden z seryjnie budowanych okrętów podwodnych nie posiadał 12 wyrzutni torpedowych ani 20 torped. Były to jednostki oceaniczne, nowoczesne, potężnie uzbrojone o 50 sekundowym czasie zanurzania.


   Koszt budowy obu okrętów  wynosił około 15,44 mln zł według warszawskiego kursu giełdowego z 1936 roku, płatnego w następujących walutach: 3,235 mln florenów, 103 tys. funtów szterlingów, 900 tys. franków szwajcarskich i 226 tys. złotych.

 
   Kierownictwo Marynarki Wojennej płaciło – co przypominamy – za uzbrojenie, osprzęt radiowy, wyposażenie załogi oraz materiały zużywalne. Łączny koszt budowy przekroczył 20 mln. zł. Należność wpłacano  w 12 ratach w zależności od postępu prac.  W umowie przewidziano kary umowne za niedotrzymanie terminów oraz warunków technicznych. „Orzeł” nie osiągnął 20 w. Z tego tytułu odliczono 16 000 florenów. Za opóźnienia w dostawie, które wynosiły w przypadku „Orła” 189 dni, zaś „Sępa” 170 dni, kary łącznie wyniosły 170 400 florenów. Strony je  usprawiedliwiły. Składały się na nie między innymi strajk stoczniowców 1 - 8 sierpnia 1938,  oraz trzytygodniowa przerwa w pracach w grudniu tego roku, spowodowana falą silnych mrozów.
                           4.    Działania bojowe, ćwiczenia, szkolenie.
   Załoga „Orła” liczyła 60 osób, w tym 6 oficerów oraz 54 podoficerów i marynarzy.


   Dowódca okrętu kmdr ppor. H. Wincenty Kłoczkowski (1902 - 1962), bratanek kontradmirała Wacława Kłoczkowskiego. Od 1 kwietnia 1920 r. przydzielony do Flotylli Pińskiej jako szeregowy WP uczestniczył w walkach na Dnieprze, następnie w Batalionie Morskim.  1 marca 1922 został podporucznikiem. Ukończył Tymczasowy Instruktorski Kurs dla Oficerów z pierwszą lokatą  jako ppor. marynarki. W latach 1925/26 był słuchaczem szkoły torpedystów i nawigatorów podwodnych w Tulonie; od 1 marca 1930 r. w składzie załogi ORP „Ryś” w budowie jako oficer broni podwodnej; w 1931 r. na podobnym stanowisku na ORP „Wilk” w budowie. Wyróżniający się organizator i wynalazca w dziedzinie broni podwodnej i OP. 4 września 1939 r. samowolnie zmienił sektor patrolowania „Orła” przechodząc pod Gotlandię; 7 września – nie wykonał rozkazu podejścia pod Piławę; 10-go  zawiadomił Hel o swojej chorobie, 14-go wszedł do Tallina, a następnego dnia zszedł z okrętu do szpitala. Internowany od 15 września 1939 do sierpnia 1941 r. Trafił do Armii Polskiej w Buzułuku, a  w grudniu 1941 r. przybył do Anglii. Szef KMW zarządzeniem Nr 16/42 z 10  czerwca 1942 stwierdził, że H. Kłoczkowski przybył z Rosji i jest w stanie nieczynnym. 4 lipca 1942 r. Sąd Morski w Londynie skazał go na degradację do stopnia marynarza i 4 lata twierdzy. Wyrok nie został wykonany. H. Kłoczkowski pływał w czasie wojny na amerykańskim statku handlowym. Wyróżnił się w służbie. W 1944 prokurator Najwyższego Sądu Wojskowego wniósł rewizję sprawy, do której nie doszło.   


  Zastępca dowódcy okrętu kpt. mar. Jan Grudziński (1907 - 1940). Kawaler orderu Virtuti Militari IV i V klasy, Krzyża Walecznych, Medalu Morskiego, Distinguished Service Order. Ukończył lwowski Korpus Kadetów w 1925 r. we Lwowie. W roku 1928 jako absolwent OSMW promowany został na ppor. marynarki. W 1934 r. ukończył I kurs Oficerów Broni Podwodnej, w 1937 - II Kurs Oficerów Podwodnego Pływania. Od sierpnia 1938 na budowie ORP „Sęp”. Od 1 czerwca do 15 września 1939 - z.d.o. na ORP „Orzeł”. 15 września 1939 po wyokrętowaniu dowódcy w Tallinie objął dowodzenie ORP „Orzeł”. 18 września wyprowadził internowany okręt z Tallina, 14 października wszedł do Rosyth w Anglii. 16. listopada 1939 r. udekorowany krzyżem Virtuti Militari przez gen. Władysława Sikorskiego w Dundee. 23 maja 1940 r okręt pod jego dowództwem wyszedł z Rosyth w patrol, z którego miał powrócić 8 czerwca. Nie wrócił. Awansowany i odznaczony pośmiertnie.


   Oficer broni podwodnej por. mar. Andrzej Piasecki  (1911-1940).  Odznaczony Krzyżem Walecznych i Medalem Morskim. Absolwent lwowskiego Korpusu Kadetów Nr 1; w 1932 r. służył w Kadrze Flotylli Pińskiej w Berezie Kartuskiej. W 1935 r. ukończył II Kurs Oficerski Podwodnego Pływania; został nadetatowym oficerem wachtowym na „Rysiu”. W 1936 r. ukończył II Kurs Oficerów Broni Podwodnej; do kwietnia 1938 r.  był oficerem broni podwodnej na „Żbiku”, następnie we Vlissingen.  15 września objął funkcję z.d.o. Inicjator i główny organizator ucieczki z Tallina. Nocą 17/18 września dał sygnał do obezwładnienia estońskich strażników. Uczestniczył we wszystkich działaniach okrętu.

   Oficer nawigacyjny ppor. mar. Marian Tadeusz Mokrski (1915  - 1940).  Kawaler Krzyża Walecznych i Medalu Morskiego. W 1936 r. ukończył z drugą lokatą Szkołę Podchorążych Marynarki Wojennej. Chciał służyć w dywizjonie OP.  Od marca 1937 r. był oficerem wachtowym w dywizjonie okrętów podwodnych. W październiku 1938 r. przydzielono go do dywizjonu OP na ORP „Wilk”. Był słuchaczem IV Kursu Oficerskiego Podwodnego Pływania. Znany ze sporządzenia słynnej mapy przejścia przez Sund z opisem: „głębokości podane w metrach i domysłach”. 8 kwietnia 1940 r. storpedował niemiecki transportowiec ”Rio de Janeiro”.
  

   Pierwszy oficer mechanik por. mar. Florian Roszak „Trzonek”  (1912 - 1940). Kawaler Krzyża Walecznych, Medalu Morskiego, Distinguished Service Cross. Ppor. mar. w pierwszej promocji Wydziału Technicznego 1934 r.  W latach 1936-37 był oficerem mechanikiem na „Rysiu”. W 1938 r. został oficerem mechanikiem na „Żbiku”. Od 1 sierpnia przeniesiony na takie samo stanowisko na „Sępa” w budowie. Przejął obowiązki I oficera mechanika „Orła” od por. mar. inż. J. Minkiewicza. Służył na okręcie aż do jego zatopienia.
  

   Drugi oficer mechanik ppor. mar. Stanisław Pierzchlewski  (1916- 1943). Dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych i trzykrotnie Medalem Morskim.  Absolwent SPMW w 1937 r. z trzecią lokatą.  Po kursie aplikacyjnym przydzielony do dywizjonu OP.  Od 20 marca 1939 r. służył jako II oficer mechanik na ORP „Orzeł”. Współpracował z ppor. mar. M. Mokrskim przy kreśleniu z pamięci słynnej mapy Bałtyku Nr 1. W dniu 16 stycznia 1940 r. przekazał obowiązki ppor. mar. Jerzemu Sosnowskiemu i służył jako II oficer mechanik na ORP „Burza” do maja 1941 r. Od 28 maja 1941 był I oficerem mechanikiem na ORP „Krakowiak” w pierwszej załodze.  22 września 1942 r. wyznaczono go na I oficera mechanika na ORP „Orkan” w budowie.  Od 18 listopada 1942 do 08 października 1943 - był I oficerem mechanikiem na ORP „Orkan” aż do zatopienia okrętu  przez U-378 na północnym Atlantyku. Awansowany do stopnia kapitana 3 maja 1943 r.
  

   Pozostałe stanowiska zajmowali: bosman okrętowy Władysław Gwiaździński; gospodarz działu broni podwodnej - starszy bosman Józef Stelmaszyk, wybitny specjalista o 17 letnim stażu służby,(z tego połowę czasu spędził na OP, ostatnio na ORP „Wilk”). Gospodarz aparatów dziobowych: bosman Władysław Narkiewicz „Bim” o 17 letnim stażu, do dOP przeszedł z chwilą zamówienia okrętów we Francji. Poprzednio służył na „Rysiu”; aparatów rufowych mat Feliks Prządak. Gospodarzem działu artylerii był mat Wacław Szubert, który ożenił się z Holenderką.  Dział radio podlegał bosmanowi Henrykowi Koteckiemu, członkowi Polskiego Związku Krótkofalowców. Gospodarzem działu sygnałowego był mat Władysław Oczkowski, Nurek okrętowy - bosmanmat Julian Kozowy. Załogą maszynowni dowodził kierownik maszyn st. bosman Wacław Foterek, najstarszy wiekiem na okręcie. Prawym dieslem zarządzał bosmanmat  Bronisław Prokudowicz, lewym bosmanmat Jan Brzęczka. Gospodarzem hydrauliki był bosmanmat Stanisław Mucha, a sieci oświetlenia bosmanmat Wiktor Dąbrowski; sprężone powietrze obsługiwał bosmanmat Stanisław Samotus; szefem drenażu był bosmanmat Józef Dobrowolski. Działem elektrycznym dowodził bosmanmat Aleksander Kamecki, podlegali mu gospodarz I baterii bosmanmat  Józef Adamowicz i gospodarz II  baterii mat Teodor Pokrywka.
   Załoga „Orła” od 11 lutego do 1 września 1939 roku spędziła większość czasu na intensywnym szkoleniu: poznawaniu i mistrzowskim opanowaniu okrętu, co było  warunkiem skutecznego wykonania zadań bojowych. Okręt w kampanii wychodził w rejsy patrolowe, obserwował niemieckie transportowce, płynące do Prus Wschodnich. Dochodziło do spotkań z niemieckimi okrętami i samolotami, w  tym do prowokujących.
   Pod koniec sierpnia przeprowadzono kontrolę działania wszystkich systemów i urządzeń. Pobrano dodatkowe torpedy. 24 sierpnia - po zarządzeniu mobilizacji - w dywizjonie okrętów podwodnych uzbrojono torpedy, pobrano niezbędne zapasy wojenne, przyjęto znaczki tożsamości, opatrunki osobiste, walutę obcą do kasy okrętowej.
                                     Ciąg dalszy w części drugiej.

Patrz również na naszej stronie: Słynny ORP "Orzeł"  oraz w "Naszych Sygnałach" Nr 132 o filmie ORP "Orzeł".

Jako ilustrację do tego materiału dodano kserokopie prasy estońskiej o internowaniu oraz ucieczce ORP "Orzeł" z Tallina.

                                                                                                                                                         Józef Wąsiewski

ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Gazeta estońska "Nasza Estonia" część górna.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Uus Esti z 29 września 1939 część dolna pierwszej strony.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Uus Esti z 19 września 1939.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
ORP "Orzeł" i mat Roland Kirikmaa.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Opis ucieczki ORP "Orzeł" z Tallina.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
"Valeht".
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Notki prasowe w gazecie estońskiej z 20 września.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Opis ucieczki ORP "Orzeł" z Tallina.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Ucieczka ORP "Orzeł" z Tallina.
ORP Orzeł. Dzieje okrętu  oraz skrót dokonań jego następców. Część I.
Notka o internowaniu ORP "Orzeł".
ten artykuł przeczytano : 7116 razy.