Start » Varia » Coś o bylejakości i niemocy

Marynarka wojenna

Nowe

Najciekawsze

Szukaj
Loading
Nasze strony

Guziki polskiej MW 1918-2008

Na stronie jest
9
zwiedzajacych

Coś o bylejakości i niemocy

Coś o bylejakości i niemocy
Dziennik Bałtycki z 21 stycznia 2014.

     Zdarzyło się wczoraj o 23.00. Nasza wnuczka odbiera sms od wykładowcy, który zadał  całej studenckiej grupie zadania jako pomoc , na co mają zwrócić uwagę, a które będą rozwiązywać na dzisiejszym kolokwium.  Czyli w razie czego wina każdego, kto nie czeka całodobowo czujnie  na sygnał…

     Dzisiaj 3% pociągów w kraju ma istotne kłopoty podano w radio. Wszystko przez niepokorną naturę.  Zesłała plagę oblodzenia!

     Kiedyś uwierzono że elektryfikacja kolei załatwi temat raz na zawsze. Otóż nie! Poza naturą są ludzie. Zwłaszcza na śląskich magistralach co i raz słyszymy o rabowaniu dużych odcinków sieci trakcyjnej. Trudno  wyobrazić sobie, by kilka osób zdołało w ciągu nocy niepostrzeżenie zabrać setki metrów przewodów miedzianych, zwłaszcza, że działają tam pono służby ochrony kolei. Kiedy nastąpiła epoka elektryfikacji kolei szybko likwidowano bazy parku parowozów  w punktach węzłowych sieci. Teraz tylko  w Muzeum Kolejnictwa uruchamia się czasem któryś z parowozów na atrakcyjny przejazd. Elektrowozy stały się prawie uniwersalną  domeną kolei. Tyle, że bezużyteczną, gdy zbraknie sieci. Ale za to kolej jako instytucja poszatkowana kiedyś (by było nam lepiej!) na dyrekcje od podkładek, śrub, szyn,  itp. już nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Jak w dawnym porzekadle: chcesz rozmydlić problem, powołaj komisję!

     Jeśli chcę na przykład położyć kafelki w łazience, szukam polecanego czyli już wielokrotnie sprawdzonego fachowca. Zbyt wiele razy naciąłem się na „zawodowych” ekspertach. Tak postępuje wielu. Tam zwłaszcza, gdzie są relacje bezpośrednie. Jednak nie da się tego powiedzieć o moloszkach czy molochach. Etos jakości i odpowiedzialności za pracę rośnie bardzo wolno. Zbyt wolno. Może ktoś wciąż uporczywie pamięta lub wspomina: czy się stoi czy się leży 2 tysiące się należy…

     Jak  zatem interpretować etos pracy: jest, czy go nie ma, potrzebny, czy zbędny; odpowiadam chociażby przed sobą za to robię, czy nie? Kto zawinił, że trzeba dzisiaj wracać do pozytywistycznego róbmy swoje, może to coś da, kto wie?

     Projekt morski Gawron. Doskonale wręcz brzmi  uzasadnienie o odstąpieniu od dochodzenia. Główny  argument to między innymi brak stoczniowych zabezpieczeń tajnych informacji a przy okazji brak środków finansowych… Czego się jeszcze dowiemy o Gawronie czyli Ślązaku a to znaczy pośrednio  o nas samych?

                                  Józef Wąsiewski

ten artykuł przeczytano : 1283 razy.